Jest Kolos dla Artura Kozłowskiego!



Kolosy w dobrych rękach
Zakończyła się tegoroczna edycja Kolosów. W ciągu trzech dni imprezy przez Halę Sportowo-Widowiskową w Gdyni przewinęło się kilkanaście tysięcy osób. W niedzielne popołudnie przy uroczystej oprawie wręczono statuetki za podróżnicze dokonania roku 2010.
Najwięcej powodów do radości miała Magdalena Skopek. Już w sobotę jej relacja z niezwykłej podróży za Koło Polarne, podczas której przez dwa miesiące dzieliła koczownicze życie z rodziną rdzennych mieszkańców Półwyspu Jamalskiego, wzbudziła ogromne emocje. W niedzielę, przy aplauzie widowni, odebrała statuetkę w kategorii „Podróże” oraz nagrodę publiczności – za najlepszą prelekcję i najlepsze zdjęcie wystawy FotoGlob.
Kolosa w kategorii „Alpinizm” odebrał Simone Moro. Wybitny włoski himalaista przyleciał do Gdyni tylko na jeden dzień, specjalnie na Kolosy. Kapituła nagrodziła historyczne osiągnięcie, jakiego dokonał wraz z Denisem Urubko i Cory Richardsem: pierwsze zimowe wejście na ośmiotysięcznik w Karakorum. Mimo, że żaden z laureatów nie jest Polakiem, zostali nagrodzeni statuetką za kontynuowanie tradycji zimowego himalaizmu rozpoczętej ponad trzydzieści lat temu przez polskich „lodowych wojowników”.
Za „Wyczyn roku” uhonorowano Sylwestra Czerwińskiego i jego wyprawę „Kropla świata”, podczas której w dwa i pół roku przejechał samotnie rowerem ponad 50 tys. km. Wręczający mu statuetkę Piotr Chmieliński podkreślił, że laureat nie tylko zrealizował imponującą podróż, ale potrafił też przezwyciężyć mnóstwo trudności w trakcie przygotowań, kiedy zdany był wyłącznie na siebie. Dla Czerwińskiego to już drugi Kolos. Pierwszego zdobył w roku 2001 za samotną rowerową wyprawę z Goleniowa do Pekinu i z powrotem.
W kolejnej kategorii, „Eksploracja jaskiń”, laureatem został Artur Kozłowski, którego nurkowania w podziemnym przepływie rzeki Coole na Nizinie Gort w Irlandii znacząco przybliżają go do odkrycia prawdopodobnie najrozleglejszego tego rodzaju systemu jaskiniowego w Europie.
Natomiast Kolos żeglarski za rok 2010 mógł trafić w ręce tylko jednej osoby – kpt. Jerzego Radomskiego, który przed kilkoma miesiącami zakończył trwający 32 lata rejs „Czarnym Diamentem”, na którym przepłynął łącznie blisko 240 tys. mil morskich, czyli odległość przekraczającą dystans dzielący Ziemię od Księżyca. Kpt. Radomski oprócz Kolosa otrzymał też Nagrodę Dziennikarzy.
Kapituła Kolosów wyróżniła ponadto Nagrodą Specjalną zawsze kipiącego dobrym humorem Jarosława Frąckiewicza, stałego bywalca Kolosów, za długoletnią, niestrudzoną aktywność na wielu polach i realizację ambitnych przedsięwzięć podróżniczych, szczególnie kajakowych, oraz zarażanie innych swoim optymizmem i pogodą ducha. Nagrodę im. Andrzeja Zawady dla młodych podróżników na realizację wyprawy otrzymał natomiast Tomasz Kowalski. Towarzyszący temu wyróżnieniu grant Prezydenta Gdyni w wysokości 15 tys. zł ma mu pomóc w zdobyciu wszystkich siedmiotysięczników b. Związku Radzieckiego w rekordowo krótkim czasie. Kowalski chce tym samym poprawić osiągnięcie Denisa Urubki.
Podczas ceremonii nie brakowało też wzruszających momentów. Jednym z nich było podziękowanie dla kończącego swoją pracę w Kapitule Kolosów kpt. Wojciecha Jacobsona, który przez 10 lat angażował swoją wiedzę, doświadczenie i autorytet w nagradzanie dokonań podróżników.
Przez trzy dni trwania tegorocznych Kolosów liczba chętnych do obejrzenia prelekcji przekraczała możliwości Hali-Sportowo-Widowiskowej, której główna sala i tak mieści blisko 4 tys. osób. Niestety, konieczność przestrzegania wymogów bezpieczeństwa przewidzianych dla imprez masowych, nie pozwoliła na wejście do Hali wszystkim zainteresowanym, wiele osób musiało też czekać w kolejce. Stale rosnąca popularność Kolosów to wyzwanie, któremu organizatorzy będą musieli sprostać w kolejnych edycjach imprezy.
Wszystkich, którzy nie dotarli do Gdyni, oraz chętnych do wysłuchania kolosowych opowieści raz jeszcze, zapraszamy na warszawskie postscriptum Kolosów w Kinie Luna, 19 marca. Szczegółowe informacje na www.kolosy.pl.
[Piotr Tomza]

Popularne posty