Bicie rekordu Guinnesa w czasie trwania pojedynczego nurkowania swobodnego w zimnej wodzie

Jak to mawia pewna droga mi osoba: impreza impreza i po imprezie. Mowa oczywiście o próbie bicia rekordu Guinessa w najdłuższym swobodnym przebywaniu pod wodą. Zaczęło to sie wszystko w sobotę na terenie Bazy nurkowej Scuba Dive West o godz. 9.00. Dwóch braci Declan oraz Paul Devane zeszło pod wodę na głębokośc ok 12. i na specjalnie przygotowanym rusztowaniu rozpoczeli bicie rekordu. Temperatura wody ok 14. stopni, bardzo dobra ciepła pogoda, widocznośc w wodzie ok. 10m ( uzależnione od miejsca )W bazie naprawde bardzoi duzo ludzi zaanagażowanych od strony technicznej w realizacje projektu ale tekże samych widzów rządnych extremalnych wrażeń ;) Dało sie słyszec uwagi niektórych kibiców o niedociągnięciach organizacyjnych w postaci np. braku telebimu na którym można by podglądać zachowanie oraz kondycje nurków. Podobno w okolicznych pubach można było zobaczyć transmisję live ( to tylko przygodnie zasłyszane informacje ) spod powierzchni wody.Każe to przypuszczać  więc  że, kamery  pracowały na dole i tylko może pewnym ograniczeniom finansowym tego projektu mozna przypisac brak zainstalowania takiego telebimu dla publiczności zgromadzonej w bazie.Tak czy siak atmosfera była fantastyczna, pogoda jak na zamówienie a wiec impreza była skazana wręcz na sukces. I tak własnie w tej najważniejszej kwestiii a, wiec zbiórki pieniędzy na wydawnictwo specjalnych płyt Cd-ROM (majacych zawierać podstawowe informacje dot. standartów działania rodziców oraz dzieci chorych na raka mózgu) niewątpliwie się powiodła i zakończyła zebraniem niebagatelnej sumy  14.672 tys euro.Polski akcent w tej zbiórce to suma 300 Euro uzbierana przez grupę polskich nurków skupionych wokół internetowego projektu www.pddt.info Strona sportowa projektu a, więc sama próba ustanowienia takiego rekordu zakończyła sie niepowodzeniem.Po ok. 6 godz. z wody wyszedł pierwszy z braci a mianowicie Paul który miał potężne problemy z układem pozwalajacym na wydalanie moczu.Uwaga  oraz nadzieja pozostałych skupiła sie na Declanie, który cały czas pozostawał pod wodą.Z moich późniejszych rozmów z organizatorami wynikało jasno że, długotrwałe pozostawanie w takich warunkach ( temperatura głównie ) pod wodą bez sztywnego, suchego chełmu nurkowego  dla człowieka który, nurkuje li tylko i wyłącznie w sposób rekreacyjny jest niezwykle uciążliwe.Mowa tutaj oczywiście o hipotermii czyli o tzw. wychłodzeniu. Nurkowie byli oczywiscie specjalnie przygotowywani do tego wyczynu. Ale trzeba sobie powiedziec ze bez długiego doświadczenia i to raczej w przedziale nurkowania technicznego, próby owe pozostaną tylko i wyłacznie próbami. Rzeczywistość zimnych wód oceanu Atlantyckiego jest o wiele bardziej bezwzględna i wymagająca. Dla nurków jednak ważniejszy od rozważan czysto technicznych pozostawał charytatywny charakter całego projektu. to pozwoliło drugiemu z braci Declanowi wytrzymac w wodzie ok 13 godzin. ok godz.22.00 mieliśmy szczeście zobaczyć Declana wychodzącego przy pomocy lekarzy i sanitariuszy z wody. Dlaczego szczeście moze sie ktoś zapytać ? Ano dlatego że nikt tak naprawdę nie spodziewał sie wyjścia nurka własnie o tej godzinie. Część z widzów udała sie na spoczynek a jeszcze inni korzystając z weekendowego nastroju oddała sie typowo sobotnim rozrywką w okolicznych pubach. Podobnie zreszta jak nasza ekipa która doskonale bawiła się  przy ognisku w miejscu rozbicia naszych namiotów. Tchnięci jakims magicznym zrządzeniem losu postanowlismy udac się na chwilę do bazy.Zbliżając się do nabrzeża nagle usłyszeliśmy oklaski, viwaty, głośne okrzyki.Okazało się że własnie w tej chwili z wody wynurzył sie Drugi z braci, Declan. Totalnie wychłodzony z oznakami ostrej hipotermii znalazł sie natychmiast w karetce która, zaparkowana była bezpośrednio przy nabrzeżu bazy. W tym momencie na naszych czasomierzach zanotowaliśmy godz. 22.00 a więc Nurek przebywał pod woda 13 godzin.Komisja zatwierdzająca rekordy do księgi Guinessa w trakcie rejestracji owej próby poinformowała zainteresowanych o minimalnym czasie 24 h trwania próby po którym, takowa znajdzie sie w oficjalnej księdze rekordów Guinessa.Zabrakło więc... 11 godzin.Impreza zakończyła sie grubo przed czasem co zdaje sie nie napawało organizatorów zbyt dobrym humorem. Jednak ten najważniejszy cel jakim była zbiórka pieniędzy w pewien sposób zrekompensowała ten mały niedosyt.Słychac juz było głosy o następnej próbie w której zostaną wykorzystane zebrane w trakcie tego projektu doświadczenia. Na marginesie warto dodac że, miejsce w jakim znajduję sie Scuba Dive West jak i sama baza dostarcza bez względu na okoliczności doskonałą zabawę i okazję do super relaksu.

To mówiłem ja trener X klasy Waldasso

nadajemytv 2009

Popularne posty